Kawa jest (nie)zdrowa

Standardowy

Na temat napoju rodem z Etiopii spotkałem się ze skrajnymi opiniami. Jedni uważają, że jest zdrowa, inni mają na ten temat zupełnie odmienne zdanie. Postanowiłem zatem sprawdzić, które informacje należy traktować poważnie, a które z prawdą nie mają nic wspólnego.

Współczesne badania kliniczne wykazują, iż umiarkowane picie kawy nie musi niekorzystnie działać na układ sercowo-naczyniowy. Nie stwierdzono także związku pomiędzy spożyciem kawy, a wydolnością układu krążenia oraz by kawa istotnie zwiększała ryzyko zachorowania na chorobę wieńcową. Wypijana w umiarkowanych ilościach nie zwiększa ryzyka arytmii, zawału serca i nadciśnienia tętniczego. Kawa niestety zwiększa prawdopodobieństwo ataku serca u osób posiadających gen spowalniający detoksykację kofeiny w wątrobie nawet o 133% (w przypadku picia powyżej 4 filiżanek dziennie). Natomiast małe dawki kawy (jedna, dwie dziennie) nie tylko sercu nie szkodzą, a nawet poprawiają pracę serca.

Kofeina zawarta w kawie wypłukuje z organizmu magnez i wapń, co może prowadzić między innymi do osłabienia kości. Jest to szczególnie groźne w przypadku osób starszych, które że względu na wieku mają gorszą przyswajalność tych pierwiastków. Kawa wpływa również niekorzystnie na wchłanianie cynku, potasu i żelaza. Konieczne jest zatem uzupełnianie tych składników mineralnych poprzez większe spożycie warzyw i owoców. Co ciekawe badania dowodzą, iż w grupie osób spożywających duże ilości ryb, olejów roślinnych i owoców obserwowano tendencję do picia mniejszych ilości kawy niż wśród osób mających złe nawyki żywieniowe.

Jednak zawarte w kawie polifenole opóźniają procesy starzenia, zapobiegają odkładaniu się cholesterolu w naczyniach krwionośnych, zmniejszając zagrożenie miażdżycą i udarem mózgu. Działają również przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie oraz opóźniają rozkład witaminy C w organizmie. Blisko 20% kawy stanowi błonnik pokarmowy, który już po 20 minutach od wypicia zwiększa perystaltykę jelit, zmniejszając tym samym ryzyko zachorowania na nowotwory jelita grubego.

Picie trzech filiżanek kawy dziennie nawet o 40% obniża prawdopodobieństwo marskości wątroby (w porównaniu z osobami pijącymi mniejsze ilości tego napoju). Kawa zmniejsza również ryzyko wystąpienia raka wątroby (wpływa na to zawarty w niej kwas chloro genowy). Ma również działanie przeciw alergiczne, zmniejsza wydzielanie histaminy (odpowiedzialnej za alergię) oraz zmniejsza ryzyko cukrzycy typu II, gdyż przeciwutleniacze w niej zawarte wpływają korzystnie na metabolizm cukru w organizmie. Regularne picie kawy chroni nas także przed chorobą Parkinsona. Spożywanie umiarkowanych ilości kawy przez osoby dorosłe chroni przed utratą pamięci związaną z Alzheimerem. 

Spożycie dużej ilości kawy zmniejsza płodność u kobiet. U mężczyzn nie zostało to jednoznacznie stwierdzone, istnieją bowiem sprzeczne wyniki badań. Przyjmowanie powyżej 300 mg kofeiny dziennie obniża szansę na zajście w ciążę o 27%. Statystycznie panie, które spożywały ponad 500 mg kofeiny dziennie dłużej czekały na pierwsze dziecko od tych, które przyjmowały jej mniej. Wniosek nasuwa się sam. Kobiety w ciąży nie powinny pić kawy w ogóle, bądź ograniczać się do maksymalnie dwóch filiżanek dziennie.

Kawa ma negatywny wpływ na mężczyzn podczas stresujących spotkań. Inaczej jest z kobietami – na nie działa korzystnie. Ponadto kobiety pijące codziennie kawę są o 22-25 % mniej narażone na wystąpienie udaru mózgu niż kobiety, które piją ten napój sporadycznie lub w ogóle. Natomiast w przypadku mężczyzn pijących 1-2 filiżanek kawy dziennie o 40% zmniejsza się ryzyko zachorowań na kamicę żółciową.

Ciekawostki

Powszechnie wiadomo, iż kofeina pozytywnie wpływa na pamięć krótkotrwałą, ale tylko wówczas, kiedy jesteśmy zmęczeni. Gdy jesteśmy pobudzeni może nam tylko zaszkodzić powodując nadmierną stymulację, co fatalnie wpływa na pamięć.

Smakosz kawy = żółte zęby? Nic bardziej mylnego! Okazuje się, że wbrew wszelkim stereotypom zawarta w kawie trygonelina zmniejsza ryzyko wystąpienia próchnicy utrudniając osiadanie bakterii na powierzchni szkliwa.

Podsumowując lekarze (z reguły) nie zalecają, ale też nie odradzają picia kawy. Najważniejszy jest zdrowy rozsądek. Optymalne jest spożycie 1-2 filiżanek kawy dziennie, gdyż taka ilość nie ma negatywnego wpływu na nasze zdrowie. Jednak kawa spowalnia rozwój mózgu, dlatego dzieci nie powinny w ogóle pić kawy. Pamiętajmy także, iż pijąc kawę narażamy się na odwodnienie naszego organizmu. Dlatego należy później uzupełnić ilość wody w organizmie, szczególnie podczas upalnego lata.

Źródła: CoJesc.net, NaZdrowie.pl (autorzy: prof. dr hab. n. med. Władysław Sinkiewicz, dr hab. n. o zdr. Aldona Kubica oraz dr n. med. Jarosław Pietrzak), KopalniaWiedzy.pl, Własne

The following two tabs change content below.

Ostatnie wpisy Patryk Gęsicki (zobacz wszystkie)

6 przemyśleń na temat “Kawa jest (nie)zdrowa

  1. Kawa – kwestia sporna. Nie każdy może pić, niektórzy szybko odczuwają skutki uboczne ( w moim przypadku kłucie serca) Dlatego lekarz zalecił mi picie rozpuszczalnej, pół na pół z mlekiem. Bo ponoć zdrowo :)
    Ciekawy blog, dzięki za odwiedziny u mnie- szablon zmieniony :)

    • Jedni mogą, drudzy powinni, innym wręcz zabrania się picia kawy. To wszystko zależy od indywidualnych predyspozycji organizmu. Na mnie kawa działa jak środki nasenne, dlatego w ogóle jej nie piję

      • VEGE.BO.PL

        wolę wegetarianizm bo wzmacnia organizm :) kawa zamula pozbawia energii ludzie umierają z głodu bo ich ziemię zajęła kawa zamiast ich karmić plantatorzy z zachodu pozbawili ich własności wykorzystują jak niewolników!

  2. Z kawą jak ze wszystkim. Należy znać umiar i nie dla każdego jest kawa. Niestety. Jedni odczuwają dolegliwe skutki uboczne, serce itp. Inni natomiast idą w druga skrajność i mogą pić kawę do upadłego i nie reagują na nią w żadnym stopniu. Ja lubię kawę a nawet chyba piję jej za dużo. :)

  3. ~Alina

    Osobiście nie mogłabym żyć bez kawy! pomijając jej smak, aromat, działanie – dobre lub nie :) picie kawy stało się moim codziennym rytuałem. Filiżanka wypita z mężem tuż przed pracą, chwila na spokojną rozmowę lub milczenie razem – bezcenne :) W ciąży piłam bezkofeinową – na wszelki wypadek :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>