Francisco Franco – historia prawdziwa

Standardowy

Generała Francisco Franco na karty historii wprowadziły dramatyczne wydarzenia związane z wybuchem wojny domowej w Hiszpanii. Doszedł do pełni władzy, gdy wyżej notowani generałowie zginęli. Stał się wówczas wodzem naczelnym – Caudillo. Sprawował władzę dyktatorską niemal przez 40 lat. Pomimo swojej śmierci w 1975 roku postać generała Franco do dziś dnia budzi skrajne emocje…

Lata młodzieńcze i kariera wojskowa

Francisco Franco Bahamonde urodził się 4 grudnia 1892 roku w galicyjskim porcie Ferrol, który w tym czasie stanowił główną bazę marynarki wojennej na północy Hiszpanii. Ojciec przyszłego Caudillo Nicolás Franco y Salgado Araujo był wiceadmirałem marynarki wojennej i pracował, jako księgowy. Z kolei matka starsza o dziesięć lat od swojego męża María del Pilar Bahamonde y Pardo de Andrade zajmowała się głównie wychowywaniem dzieci. Ponadto była osobą bardzo religijną. Francisco Franco nie miał udanego dzieciństwa. Ze względu na rozwiązły tryb życia ojca w jego rodzinnym domu często dochodziło do awantur. W 1907 roku Nicolás Franco y Salgado Araujo został oddelegowany do Madrytu, gdzie poznał młodą nauczycielkę Augustinę Aldanę i już nigdy nie wrócił do rodzinnego domu. Francisco Franco nauczony doświadczeniem z rodzinnego domu nie palił, nie pił i nie interesował się kobietami. Dobre relacje z matką sprawiły, iż Francisco był osobą bardzo religijną. Młody Franco uczęszczał do miejscowej szkoły parafialnej pod wezwaniem Świętego Serca Jezusowego, gdzie niczym specjalnym się nie wyróżnił. Według wspomnień jego przyjaciela z dzieciństwa wszelkie niepowodzenia przyjmował ze spokojem, był zamknięty w sobie, a także brał wszystko na poważnie. Po ukończeniu szkoły parafialnej Francisco kontynuował naukę w Gimnazjum Morskim w Ferrol.

Gdy w 1907 roku skończył gimnazjum chciał zrealizować swoje marzenie i wstąpić do szkoły morskiej w Ferrol, by w przyszłości służyć w marynarce wojennej. Jednak mimo zdanego egzaminu nie został przyjęty ze względu na wydarzenia polityczne, jakie miały miejsce w tym okresie. Zdecydował się więc kontynuować naukę w Akademii Piechoty w Toledo. Przyzwyczajony do żelaznej dyscypliny z łatwością przystosował się do reguł panujących nowej szkole. Równocześnie z Franco do Akademii Piechoty wstąpił jego późniejszy najlepszy przyjaciel Camilo Alonso Vega. Przyszły dyktator nie był wybitnym studentem. W lipcu 1910 roku skończył szkołę na zaledwie 251 miejscu wśród 312 absolwentów. Otrzymał wówczas stopień podporucznika i niemal natychmiast został przydzielony do 8. Pułku Piechoty w Zamora, który stacjonował w jego rodzinnej miejscowości Ferrol.

Rok przed zakończeniem przez Francisco Akademii, pomiędzy Hiszpanią a Marokiem wybuchła wojna. Młodzieniec wielokrotnie wysyłał podanie z prośbą o wysłanie na front, jednak za każdym razem otrzymywał odpowiedź odmowną. Dopiero w 1912 roku, kiedy do Afryki został skierowany dyrektor Akademii Piechoty w Toledo – José Villalba Riquelme spełniły się marzenia Francisco. W walkach w Maroku podporucznik pokazał światu cały swój kunszt, który znalazł odzwierciedlenie w błyskawicznych awansach (w 1912 roku został porucznikiem, w 1915 – kapitanem, a w 1917 został najmłodszym majorem Hiszpanii). Franco był niezwykle zdyscyplinowanym oficerem, całkowicie oddanemu służbie wojskowej. Nigdy nie widywano go pijanego, czy też w towarzystwie kobiet. Swój wolny czas poświęcał na kontrolowaniu finansów, korespondencji, sprawozdań i zestawień oraz doszkalaniu żołnierzy niższych stopniem. Był uważany za dowódcę niemalże idealnego. 31 maja 1917 roku (wbrew swojej woli) został oddelegowany do Oviedo w celu wzmocnienia miejscowego garnizonu. Tam zaręczył się z Maríą del Carmen Polo y Martínez-Valdés. Mimo różnicy wieku (Franco był starszy od swojej wybranki o 8 lat) para planowała wziąć ślub. Jednak Franco ponownie został oddelegowany tym razem do Afryki w celu objęcia funkcji dowódcy I. Batalionu nowo uformowanej hiszpańskiej Legii Cudzoziemskiej, przez co ceremonia zaślubin oddaliła się w czasie. W bitwie o Tizi Aza w czerwcu 1923 roku poległ ówczesny dowódca hiszpańskiej Legii Cudzoziemskiej Rafael Valenzuela. Jego miejsce zajął Francisco Franco, który od tego czasu był już podpułkownikiem.

Ciekawostka

Podczas jednej z inspekcji oddziałów w Maroku na drodze Franco stanął pewien żołnierz mający pretensje do zbyt ostrej dyscypliny oraz fatalnego wyżywienia w jednostce. Widząc, iż podpułkownik nie reaguje na jego żale splunął mu prosto w twarz. Franco znany ze swojego spokoju wytarł twarz i poszedł dokończyć inspekcję, po czym nakazał rozstrzelać żołnierza.

Zła sytuacja w Hiszpanii sprawiła, iż 12 września 1923 roku dowódca wojsk w Katalonii Miguel Primo de Rivera zdecydował się następnego dnia dokonać wojskowego zamachu stanu. Król Hiszpanii – Alfons XIII został poinformowany o tym wydarzeniu jeszcze tego samego dnia i zgodził się na taki stan rzeczy pod warunkiem, że zostanie on przeprowadzony bez wylewu krwi. Wobec czego, 13 września 1923 roku Miguel Primo de Rivera przejął władzę w kraju i wprowadził dyktaturę. Chciał w ten sposób uwolnić Hiszpanię od „profesjonalistów”, którzy doprowadzili do jej upadku. Miguel Primo de Rivera zdawał sobie sprawę, iż Hiszpania nie posiada odpowiednich środków na wygranie wojny w Maroku, dlatego mianował się Wysokim Komisarzem, przejmując tym samym kontrolę nad wojskami w Afryce.

13 października 1923 roku Franco dostał przepustkę, aby wziąć długo oczekiwany ślub z Maríą del Carmen Polo y Martínez-Valdés. Ceremonia odbyła się 22 października w kościele San Juan El Real w Oviedo. Pomimo wciąż trwającego konfliktu nowożeńcy spędzili miesiąc miodowy razem, po czym podpułkownik Franco musiał wrócić do Afryki. Tam w zamian za sprawne przeprowadzenie operacji zapewniającej ochronę połączenia z granicą Maroka Francuskiego 7 lutego 1925 uzyskał stopień pułkownika. Kilka miesięcy później (8 września 1925 roku) Francuzi i Hiszpanie dokonali wspólnego desantu w zatoce Alhucemas, gdzie wojska Franco z łatwością pokonały oddziały Abd el-Krima. Postawa Franco w zatoce Alhucemas została doceniona przez jego przełożonych i w lutym 1926 roku w wieku trzydziestu czterech lat po raz kolejny został awansowany, tym razem na generała brygady. Stał się wówczas najmłodszym żołnierzem tej rangi w Europie. Ponadto otrzymał od Francji najwyższe odznaczenie państwowe – Legię Honorową. Koniec wojny oznaczał dla młodego generała pożegnanie z Afryką.

14 września 1926 roku po trzech latach małżeństwa z Maríą del Carmen Polo na świat przyszła ich córka Maria. W tym samym roku generał Franco na dobre wrócił do Hiszpanii. Po zakończeniu wojny w Maroku, generał Franco został dowódcą 1. Brygady 1. Dywizji w Madrycie. Jednak w dowód uznania 4 stycznia 1928 roku objął stanowisko komendanta nowo utworzonej Akademii Wojskowej w Saragossie. Najmłodszy generał w Hiszpanii specjalnie na potrzeby szkoły opracował kodeks kadeta.

W wyniku braku zaufania do swojej osoby 28 stycznia 1930 roku Miguel Primo de Rivera zdecydował się ustąpić i wyjechał do Paryża, gdzie zmarł dwa miesiące później. Na jego miejsce został powołany generał Dámaso Berenguer. Następca dyktatora obiecywał przywrócenie rządu konstytucyjnego, jednak nie był on w stanie poradzić sobie z rosnącą falą zwolenników republikanizmu. 12 kwietnia 1931 roku zostały rozpisane wybory. Po przegranych przez monarchistów wyborach samorządowych 14 kwietnia 1931 roku w obawie o swoje życie król Alfons XIII wyruszył do Kartageny, gdzie na pokładzie krążownika Príncipe Alfonso opuścił Hiszpanię udając się do sąsiedniej Portugalii. Również 14 kwietnia została proklamowana Hiszpańska Republika Ludzi Pracy Wszystkich Klas.

30 czerwca 1931 roku na wniosek ministra wojny, a następnie premiera – Manuela Azaña została zamknięta Akademia Wojskowa w Saragossie. Decyzja ta była konsekwencją reform w wojsku mających na celu wprowadzenie polityki oszczędności oraz skuteczności. Po ponad pół roku bezczynności Franco wrócił do służby 21 lutego 1932 roku, jako dowódca 15. Brygady piechoty w La Coruñi. Chociaż nigdy nie ukrywał swojej niechęci wobec nowej formy rządów w Hiszpanii nie zdecydował się dołączyć do antyrepublikańskiego puczu pod przewodnictwem byłego dowódcy za czasów wojny w Maroku – José Sanjurjo. Bunt został błyskawicznie stłumiony, a sam Sanjurjo musiał wyemigrować do Portugalii.

16 marca 1933 roku Franco został awansowany na komendanta Balearów. Dalszą karierę generała bez wątpienia ułatwił nowy rząd Alejandro Lerrouxa, który zlikwidował reformy Azaña (między innymi dekret redukujący kadrę oficerską, reformę rolną pogłębiającą problemy wsi oraz ustawy o kongregacjach religijnych). W lutym 1934 roku matka generała chciała odbyć pielgrzymkę do Rzymu. Niestety wyprawa nie doszła do skutku, gdyż María del Pilar Bahamonde y Pardo de Andrade zmarła na zapalenie płuc w Madrycie. Wobec konieczności dłuższego pobytu w stolicy związanych z pochówkiem matki, Franco udało się spotkać z ministrem wojny Diego Hidalgo Duránem, który był pod ogromnym wrażeniem generała i w marcu 1934 roku awansował go na generała dywizji.

Kiedy 5 października 1934 roku wybuchło powstanie w Asturii i Katalonii Franco zaplanował niezwykle szczegółowy plan stłumienia buntu i przeprowadził stłumienie rebelii. Wówczas po raz pierwszy na łamach dziennika ABC został nazwany Caudillo. W nagrodę mianowano go naczelnym dowódcą armii w Maroku, a w maju 1935 roku został szefem Sztabu Generalnego armii hiszpańskiej. Franco unowocześnił hiszpańską armię doskonaląc szkolenie, modernizując lotniska oraz wzmacniając wybrzeża kraju.

Po stłumieniu buntu doszło do niezwykle brutalnych represji ze strony rządu. Oficjalne dane wskazują na 1335 osób zabitych i prawie 3000 rannych. 30 000 osób zostało aresztowanych, a dziesiątki tysięcy straciło pracę za udział w buncie. Nieoficjalnie mówiło się nawet o dwukrotnie większej liczbie poszkodowanych. Nieco później wybuchła afera korupcyjna, co w konsekwencji doprowadziło do dymisja premiera. Kolejne dwa gabinety nie dały rady zapobiec pogarszającej się sytuacji rządu, który upadł w grudniu 1935 roku. Prezydent Drugiej Republiki Hiszpańskiej – Niceto Alcalá-Zamora powierzył misję stworzenia nowego rządu bezpartyjnemu politykowi Manuelowi Porteli Valladeresowi. Ten zdecydował się rozwiązać Kortezy (parlament hiszpański) i ogłosił, iż wybory powszechne odbędą się 16 lutego 1936 roku. Lewica za wszelką cenę nie chciała doprowadzić do kolejnego rządu prawicowego, w wyniku czego powstał Front Ludowy. Z kolei prawica twierdziła, iż nowo powstały Front Ludowy umożliwi w Hiszpanii rządy komunistów wpieranych przez Moskwę. Ostatecznie w wyborach zwyciężył Front Ludowy, jednak końcowy wynik wyborów był wielkim oszustem. Według różnych źródeł od 16 lutego do 13 lipca 1936 roku przeciwnicy Frontu Ludowego zamordowali od 215 do 330 osób, natomiast liczba rannych waha się między 537 a 1500. Konflikt wewnątrz kraju zaostrzał się z dnia na dzień. Wybuch wojny domowej był już tylko kwestią czasu.

Również w lutym z powodu podejrzeń o nielojalność wobec rządu Francisco Franco został oddelegowany na Wyspy Kanaryjskie, gdzie objął funkcję komendanta wojskowego. Na początku kwietnia 1936 roku generał Emilio Mola Vidal wysłał do innych wysokich rangą wojskowych plan powstania, którego celem miało być przywrócenie spokoju w Hiszpanii, a także usunięcie z polityki anarchistów, internacjonalistów, komunistów oraz wolnomularzy. Początkowo dzień rozpoczęcia powstania ustalono na 20 kwietnia 1936 roku. Pierwotna data pronunciamiento (nazwa wojskowego zamachu stanu stosowana w Hiszpanii, Portugalii oraz krajach Ameryki Łacińskiej) nie doszła jednak do skutku w związku z rozbieżnościami pomiędzy generałami.

Początkowo cywilnym mózgiem zamachu stanu był lider prawicy – José Calvo Sotelo, natomiast wojskowym José Sanjurjo. Jednak jeszcze przed zesłaniem do Portugalii Sanjurjo przekazał dowództwo generałowi Emilio Moli. Od tej pory to wspomniany wcześniej Mola odpowiadał za powodzenie całej akcji. Jego prawą ręką został podpułkownik Valentín Galarza Morante. On z kolei odpowiadał za utrzymanie kontaktu z pozostałymi członkami spisku. Franco nie wierzył w sukces przewrotu, jednak zdawał sobie sprawę, iż jest on nieunikniony. 23 czerwca wysłał list do premiera Cesaresa Quirogi, w którym poinformował go o swoim niezadowoleniu wskutek wstrzymania awansów oraz odwołania ze stanowisk kilkunastu zasłużonych dla kraju oficerów. Niestety nie doczekał się odpowiedzi na swój list. 13 lipca 1936 roku lider prawicy – José Calvo Sotelo pod pretekstem aresztowania został wyprowadzony z własnego mieszkania przez oficerów Gwardii Szturmowej. Początkowo miał być tylko aresztowany, jednak młody socjalista Victoriano Cuenca zabił go pod wpływem impulsu oddając dwa strzały w tył głowy. Ciało zostało znalezione w kostnicy madryckiego cmentarza. Sprawcy nie zostali aresztowani, mimo iż ich nazwiska były znane policji i organom ścigania. Śmierć José Calvo Sotelo przyśpieszyła tylko długo oczekiwany wybuch powstania, które przerodziło się później w wojnę domową.

Wojna domowa

Konflikt toczony w latach 1936-1939 w Hiszpanii podobnie jak sam generał Franco budzi wiele kontrowersji. Głównie są one związane z przyczynami wybuchu, a także znaczeniem samej wojny domowej. Jednak bez wątpienia jedną z przyczyn wybuchu hiszpańskiej wojny domowej było podłoże polityczne, o którym szerzej wspomniałem nieco wcześniej. Na strajki i wszelkie oznaki niezadowolenia władza reagowała często bardzo wybiórczo, niekonsekwentnie (wszyscy popierający Front Ludowy mogli czuć się praktycznie bezkarni) oraz niezwykle brutalnie. Zabójstwo przywódcy hiszpańskiej prawicowej opozycji – José Calvo y Sotelo w lipcu 1936 roku na forum parlamentu świadczy o skali przemocy, która miała miejsce w tym czasie. To wydarzenie jest uważane za jedną z głównych przyczyn wybuchu hiszpańskiej wojny domowej.

Z kolei najnowsza prace hiszpańskich historyków „Los mitos del 18 de Julio” (Mity 18 lipca), pod kierunkiem Francisco Sánchez Péreza oraz „En el combate por la historia” (W walce o historię) pod kierunkiem Ángela Viñasa Martína demaskują mity związane z wojną domową. Według nich kwestia daty przewrotu wojskowego nie była związana z zabójstwem José Calvo y Sotelo, a z obietnicą pomocy Włoch. Włosi mieli bowiem dostarczyć monarchistom ciężkie karabiny maszynowe i pociski, paliwo, ponad 40 samolotów i tysiące bomb, bez których nie mogliby przystąpić do działań wojennych. Zdaniem tych historyków głównym motywem obalenia rządu było zatrzymanie reform zapowiadanych przez republikanów.

Wraz z dostępem do źródeł historycy z całego świata mają szansę wyeliminować wszelkie nieścisłości i niedomówienia, które dotyczą nie tylko hiszpańskiej historii XX wieku, ale i wielu niewyjaśnionych dotąd kwestii historycznych. Obecnie niezwykle ciężko jest obiektywnie i wyczerpująco wymienić wszystkie przyczyny wybuchu wojny domowej w Hiszpanii, jednak te podane przeze mnie z pewnością należą do najważniejszych. Po wyjaśnieniu genezy konfliktu mogę z czystym sercem wrócić do tematu właściwego…

Wojskowy zamach stanu i marsz ku władzy

Według Lidii Mularskiej-Andziak zabójstwo lidera opozycji miało decydujący wpływ na przystąpienie Franco do spisku. Jeszcze 12 lipca 1936 roku w liście do generała Moli nie określił swojego stanowiska, natomiast już dzień później zaczął przygotowania do opuszczenia Wysp Kanaryjskich, by udać się do Maroka, gdzie miało rozpocząć się powstanie. 17 lipca 1936 roku podpułkownik Juan Segui powiadomił, iż wybuch powstania nastąpi w nocy z 17 na 18 lipca 1936 roku. Niemal w tym samym czasie radio w Maroku nadało umówione wcześniej hasło: „Całe niebo nad Hiszpanią jest bezchmurne”. Plan przewidywał, iż wojska przebywające w Afryce pod dowództwem Francisco Franco zostaną przetransportowane w miarę możliwości w jak najszybszym czasie do Hiszpanii, by uderzyć na Madryt z południa, podczas gdy Mola zaatakowałby z północy.

17 lipca 1936 roku rozpoczęła się rebelia. Powstańcy w szybkim tempie podbili Ceutę i Melillę. Dzień później na Wyspach Kanaryjskich wprowadzono stan wojenny. 19 lipca Franco dotarł do Tetuanu w Maroku. Jednak jego armia nie mogła przeprawić się do Hiszpanii, gdyż flota pływająca po Morzu Śródziemnym stanęła po stronie republiki uniemożliwiając realizację planu rewolucjonistów. Pomoc generałowi zadeklarował Johannes Bernhardt członek Auslandorganisation (AO) i jednocześnie niemiecki rezydent w Maroku, który miał się skontaktować z samym Adolfem Hitlerem. Kilka dni później na rozkaz Führera do Maroka wysłanych zostało 10 samolotów transportowych typu Junkers 52 w celu ułatwienia transportu hiszpańskich żołnierzy z Afryki na Półwysep Iberyjski. Natomiast w nocy 31 lipca oraz 13 sierpnia i 14 sierpnia z Hamburga wypłynęły trzy statki z bronią i paliwem. Wszystkie zacumowały w Lizbonie, gdzie António de Oliveira Salazar – portugalski minister wojny miał dopilnować, aby wszystko trafiło do rąk rebeliantów. Również Benito Mussolini pomimo ciężkiej sytuacji materialnej Włoch postanowił pomóc przyszłemu dyktatorowi, wobec czego 29 lipca do Maroka zostało wysłanych 12 samolotów bombowych i transportowych, 12 myśliwców typu Fiat C.R. 32 oraz statek Emilio Marandi z amunicją. Natomiast 7 sierpnia do Afryki wyleciał kolejny kontyngent, a mianowicie: 40 karabinów maszynowych, 27 myśliwców, 12 dział przeciw lotniczych, 5 czołgów oraz amunicja, bomby oraz paliwo.  

Ponad 30 tysięczna armia najprawdopodobniej nie wydostałaby się na czas z Titwany, gdyby nie pomoc państw Osi. Niewątpliwie był to kolejny sukces zarówno dyplomatyczny jak i wojskowy generała Franco. Dzięki pomocy Niemiec oraz Włoch każdego dnia do Hiszpanii drogą powietrzną przetransportowywano około 300 żołnierzy. Większość armii wraz z samym Franco udała się na Półwysep Iberyjski drogą morską głównie dzięki wsparciu lotnictwa, które bombardowało flotę republikańską sprawującą kontrolę nad Cieśniną Gibraltarską. W ten sposób udało się przetransportować odział Afrykański do Hiszpanii, a zarazem niemal doszczętnie zniszczyć flotę wierną republice.

Tuż po przybyciu do Hiszpanii Franco ze swoją armią udał się na północ. Armia pod jego dowództwem zawsze charakteryzowała się niesamowitą organizacją i niemal nadludzkim porządkiem jednocześnie siejącą postrach ze względu na brak instynktu samozachowawczego oraz współczucia. Franco uważał bowiem, iż wszelkie negocjacje bądź akty przebaczenia dadzą szanse na późniejsze uzyskanie przewagi przez wroga. Ponadto w każdym przejętym mieście wprowadzał stan wojenny, a przed sądem stawali ludzie będący przeciw nacjonalistom. Po zdobyciu Badajoz wywiesił czerwono-złoty sztandar (z czasów monarchii) nie pytając o zgodę innych, dzięki czemu zyskał sobie sympatię monarchistów i konserwatystów.

By jeszcze bardziej zjednoczyć nacjonalistów 21 września 1936 roku w Salamance spotkali się wszyscy ważniejsi generałowie w celu wybrania generalissimusa (wodza naczelnego rebelii). Franco miał praktycznie tylko dwóch rywali (Gonzalo Queipo de Llano i Emilio Molę) którzy nie mieli większych szans z charyzmatycznym generałem. Mola zawiódł, jako organizator, natomiast Queipo w przeszłości angażował się w liczne spiski przeciwko monarchii. Franco był praktycznie bez większej skazy zarówno pod względem politycznym jak i wojskowym. Pomimo wszystko nie wybrano (oficjalnie) przywódcę, lecz postanowiono uczynić to w przyszłym tygodniu. Wykorzystując ten fakt Franco postanowił nie dokonywać bezpośrednio ataku na Madryt, lecz najpierw pomóc grupie kadetów broniących się w twierdzy Alcázar w Toledo (gdzie kilka lat wcześniej uczył się sztuki wojennej). 27 września Alcázar trafiło w ręce nacjonalistów, a dzień później sławiony przez wszystkich generał Franco został oficjalnie mianowany szefem rządu na czas trwania wojny. Jednak już 1 października 1936 generalissimus wprowadził kilka zasadniczych zmian, zastępując sformułowanie „szef rządu państwa” słowami: „szef państwa” oraz usuwając wpis „przez cały czas trwania wojny”. Od tej pory wszyscy (nawet rodzina) nazywała go Caudillo (przywódcą wojskowym).

30 września biskup Salamanki Enrique Pla y Daniel nazwał powstanie krucjatą obrony wiary i walki o przywrócenie panowania Jezusa Chrystusa. Dzień później podobne słowa padły z ust arcybiskupa Toledo i prymasa Hiszpanii Isidro Gomy y Tomy. W ten sposób Franco zyskał sobie sympatię kościoła, który przebaczył mu nawet liczne represje dokonywane również na księżach. 6 października 1936 roku Franco postanowił zaatakować Madryt. Armią 25 tysięcy żołnierzy dowodził wówczas generał José Varela. W ciągu kilku kolejnych dni trwały zażarte walki niemalże o każdy skrawek ziemi w Madrycie. Pomimo ogromnych strat z obu stron nikt nie chciał odpuścić. 19 listopada do kontrataku przeszły wojska republikańskie zmuszając nacjonalistów do wycofania się z Madrytu. Franco nie zamierzał rezygnować z kolejnych prób podbicia stolicy, ponieważ zdawał sobie sprawę, iż zdobycie Madrytu będzie krokiem milowym w ostatecznym triumfie. Kolejnych prób zdobycia stolicy Hiszpanii podjęła się armia generała Moli oraz włoscy sojusznicy Caudillo. Jednak zarówno jednym jak i drugim nie udało się zająć Madrytu, wobec czego Franco postanowił skupić sie na wygraniu wojny w inny sposób.

W kwietniu 1937 roku generał Emilio Mola poinformował Franco o zamiarze podbicia Kraju Basków. Caudillo przystał na propozycję wysyłając mu odział włoskich żołnierzy oraz niemiecki Legion Condor. 26 kwietnia 1937 roku Guernika została zaatakowana przez siły lotnicze Legionu Condor. Miasto zostało niemal zrównane z ziemią. Bombardowanie nie obyło się bez echa wśród opinii publicznej. Wydarzenie to wywołało falę rozgoryczenia praktycznie na całym świecie. Zniszczenie liczącego około 5000 mieszkańców miasteczka szybko stało się symbolem nie tylko wojny domowej, ale i także nacjonalizmu baskijskiego.

Pod koniec 1938 roku z większych miast republikanie kontrolowali tylko trzy: Barcelonę, Madryt i Walencję. Ówczesny premier Juan López Negrín zwrócił się z pomocą do Anglii i Francji, jednak oba kraje dążyły do ocieplenia stosunków z Niemcami i Włochami, a co za tym idzie klęska republikanów była już tylko kwestią czasu. 27 styczniu 1939 roku nacjonaliści zdobyli Barcelonę, 10 lutego skapitulowała cała Katalonia, natomiast pod koniec maja armia republikańska postanowiła się poddać. 1 kwietnia generał Franco ogłosił: dziś, kiedy armia czerwona została zatrzymana i rozbrojona, nacjonalistyczne oddziały osiągnęły swoje cele. Wojna została zakończona. Caudillo przez całe swoje życia sądził, że wojna domowa była jedynym sposobem, aby uchronić swoją ukochaną Hiszpanię przez widmem komunizmu.

Oszacowanie strat wśród ludności cywilnej podczas hiszpańskiej wojny domowej do dziś stwarza historykom wiele problemów. Norman Davies uważa, że oceny liczby ofiar wahają się od 400 tysięcy do nawet miliona. Z kolei jeden z najwybitniejszych hiszpańskich historyków wojskowych Rafael Casas de la Vega ocenił, iż straty ludzkie wahają się od 270 tysięcy do 300 tysięcy, natomiast śmiercią gwałtowną zginęło ponad 105 tysięcy ludzi (70 tysięcy po stronie republikańskiej i 35 tysięcy po stronie nacjonalistów).

Wojna domowa w Hiszpanii umocniła sojusz niemiecko-włoski oraz stała się poligonem doświadczalnym dla nowych rodzajów broni i wojsk wykorzystywanych później w II wojnie światowej. Konflikt na Półwyspie Iberyjskim pokazał, iż niemożliwe jest zwycięstwo na otwartym terenie bez panowania w powietrzu. Wraz z zakończeniem działań wojennych Franco zaczął wzmacniać swoją władzę i zapewniać stabilność nacjonalistycznego reżimu. Na podstawie ustawy o odpowiedzialności politycznej z lutego oraz ustawie 1939 o zwalczaniu masonerii i komunizmu z marca 1940 roku w Hiszpanii nastąpiła fala powojennych represji.

Według Jacka Bartyzela w latach 1939-1950 na podstawie wyroków sądowych na śmierć skazano 22642 osoby. Polski historyk zwraca również uwagę na zmniejszającą się w tym okresie liczbę więźniów (z 270179 w 1939 do 43812 w roku 1945). Natomiast Tadeusz Miłkowski twierdzi, iż zwolennicy Franco zamordowali około 60 stysięcy osób podczas wojny domowej oraz około 50 tysięcy po jej zakończeniu (w wyniku represji).

Powojenną Hiszpanią zawładnął strach. Armia i kościół były dwoma filarami władzy sprawowanej przez Caudillo. Zlikwidowano wówczas rozwody, małżeństwa cywilne, zakazano również aborcji oraz antykoncepcji. Franco zniósł także statuty autonomiczne Katalonii i Kraju Basków. W całej Hiszpanii obowiązywał zakaz posługiwania się językiem baskijskim i katalońskim w miejscach publicznych. Urzędnicy i nauczyciele, którzy lekceważyli ten przepis byli zwalniani. Warto także dodać, iż zakaz nie ograniczał się tylko do języka, ale dotyczył również kultury, muzyki, a nawet tańca. Wszystko było podporządkowane nowemu ustrojowi. Doszło nawet do tego, iż aby dostać pracę czy też żywność obywatel koniecznie musiał udowodnić swoją lojalność wobec Franco. „Wierny ojczyźnie” obywatel otrzymywał wówczas specjalny certyfikat, bądź też list podpisany przez upoważnioną do tego osobę.

II Wojna Światowa

Tuż przed zakończeniem wojny domowej Hiszpania podpisała sojusz z Niemcami dołączając jednocześnie do Paktu Antykominternowskiego, a 8 maja tego samego roku wystąpiła z Ligi Narodów. Franco nigdy nie ukrywał swoich sympatii do Hitlera i Mussoliniego głównie ze względu na pomoc w wojnie domowej, jednak Caudillo cenił również sposób funkcjonowania aparatu państwowego w Niemczech i we Włoszech. Jednak 1 września 1939 roku, gdy Niemcy zaatakowały Polskę Hiszpania ogłosiła neutralność. Franco liczył bowiem na szybkie zwycięstwo Adolfa Hitlera. Po ataku Niemiec na Francję Caudillo zaproponował Hitlerowi przystąpienie Hiszpanii do wojny w zamian za odzyskanie całego Maroka.

23 października 1940 roku w miejscowości Hendaye (na granicy Hiszpanii i okupowanej Francji) doszło spotkania Führera z Franco. Hitler stwierdził, iż żądania Hiszpanów są zupełnie niewspółmierne do ich sił, wobec czego Caudillo odmówił uczestnictwa w wojnie podpisując jedynie deklarację, iż zaangażuje się w konflikt, „gdy będą wymagać tego okoliczności” oraz „kiedy Hiszpania będzie w stanie to uczynić”. Hitler nie krył rozgoryczenia podjętą przez Franco decyzją i coraz bardziej żałował udzielenia mu pomocy w hiszpańskiej wojnie domowej. Führer zlecił wówczas szefowi Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy – Reinhardowi Heydrichowi, aby ten sprawdził czy Caudillo nie ma przypadkiem żydowskich korzeni, ale dochodzenie w tej sprawie nic nie wykazało.

Pod koniec 1940 roku Hitler zażądał, aby Hiszpania przystąpiła do wojny. Franco został wówczas zmuszony do wysłania na front wschodni „Błękitnej Dywizji” składającej się głównie z ochotników. Liczebność armii walczącej w ZSRR dowodzonej przez Agustína Muñoza Grandesa wynosiła 180000 żołnierzy, wśród których znajdowało się także 641 oficerów wyższej rangi (łącznie liczyła około 360000 Hiszpanów biorąc pod uwagę także ochotników). 

10 stycznia 1941 roku Caudillo odrzucił prośbę Niemiec na przemarsz wojsk przez Hiszpanię (miały one zaatakować znajdujący w rękach Anglii Gibraltar). Natomiast 26 października 1941 Franco po raz kolejny sprzeciwił się Hitlerowi odmawiając zgody na zaopatrzenie niemieckich U-Bootów (okrętów podwodnych) w portach hiszpańskich, jednocześnie uzyskując od Stanów Zjednoczonych gwarancje bezpieczeństwa nie tylko Hiszpanii, ale i Maroka Hiszpańskiego.

W 1942 roku przywrócono do działania najważniejszą (obecnie) instytucję w Hiszpanii – Kortezy. Wcześniej były to stanowe zgromadzenia przedstawicielskie w średniowiecznych państwach Półwyspu Iberyjskiego. Natomiast w okresie frankizmu Kortezy stanowiły „ciało współpracujące przy przygotowaniu i opracowywaniu ustaw”. Składały się one z kierownictwa Ruchu i Organizacji Syndykalnej osób wyznaczonych przez Franco. Współcześnie Kortezy są odpowiednikiem polskiego sejmu i senatu.

Niewielu zdaje sobie sprawę, iż za czasów dyktatury Prima de Rivery przyznano wszystkim Sefardyjczykom (Żydom wygnanym z Hiszpanii w 1492 roku) oraz ich potomkom obywatelstwo hiszpańskie. W czasie II wojny światowej Franco przywrócił tę ustawę, dzięki czemu 350 tysięcy Żydów po przekroczeniu Pirenejów uniknęło fali holocaustu. W grudniu 1942 roku Hiszpania zażądała od Niemców uwolnienia wszystkich Sefardyjczyków oraz zaniechania prześladowań wszystkich chrześcijan i Żydów. Dwa lata później (7 sierpnia 1944 roku) papież Pius XII stwierdził, iż Hiszpania jest dowodem na niewyczerpane możliwości, w jakie Opatrzność Boska wyposażyła religię katolicką, w celu łączenia narodów i dawania im budującego przykładu. Działalność Franco była niezwykła, gdyż żadne inne państwo rząd nie zdecydowało się (oficjalne) na pomoc Żydom podczas II wojny światowej. Historyk i pierwszy ambasador Izraela w Madrycie Shlomo Ben-Ami w 1991 roku powiedział: Hiszpania uratowała więcej Żydów niż wszystkie kraje demokratyczne razem wzięte.

Wracając jednak do kwestii związanych bezpośrednio z Franco i II wojną domową… 8 listopada 1942 roku administracja hiszpańska w Maroku złamała swoją (budzącą wiele wątpliwości) neutralność udzielając pomocy Amerykanom. W lutym 1943 roku Franco uznał władze tak zwanej Wolnej Francji, natomiast 17 listopada oficjalnie wycofał Błękitną Dywizję z frontu wschodniego.

Przez całą II wojnę światową Hiszpania starała się być neutralna. Utrzymywała stosunki z Niemcami i Włochami, ale również z USA, Wielką Brytanią, Komitetem Wolnej Francji generała Charlesa de Gaulle’a, a nawet rządem polskim w Londynie. Franco nie przyłączył się do Hitlera nawet, gdy ten postawił mu ultimatum, iż w razie dalszej zwłoki rozpocznie inwazję na Półwysep Iberyjski.

Ciekawostka

Według badań Jorge Martíneza Reverte to przekupstwo ze strony brytyjskiego wywiadu uniemożliwiło przystąpienie Hiszpanii do udziału w II wojnie światowej po stronie państw Osi. Historyk zapewnia, iż Caudillo miał się spotkać z Führerem w Kraju Basków w październiku 1940 roku, do spotkania nie doszło ze względu na łapówkę w wysokości 200 milionów funtów. Cała kwota została ponoć przelana na szwajcarskie konto przedsiębiorcy z Majorki, Juana Marcha, który wypłacił pieniądze współpracownikom Franco. Odważna teza Reverte została udowodniona przez odtajnione brytyjskie dokumenty, z których wynika, iż operację zaplanował sam Winston Churchill.

Okres powojenny

W latach 1939-1950 Hiszpania przechodziła przez okres nieustającego kryzysu. Franco nie potrafił wykorzystać II wojny światowej w celu odbudowy kraju zmęczonego trzyletnią wojną domową. Hiszpania cierpiała zarówno przez niezwykły szacunek (ocierający się wręcz o fascynację) do Hitlera oraz przyjęty w tym okresie model gospodarczy – autarkię.

Po zakończeniu II wojny światowej Hiszpania nie została przyjęta do ONZ, nie otrzymała również pomocy w odbudowie za sprawą planu Marshalla (była krajem niedemokratycznym). 14 maja 1946 roku Caudillo wygłosił w Kortezach nadzwyczaj długie przemówienie. Franco ostrzegł w nim wszystkich Hiszpanów przed niebezpieczeństwem ze strony ZSRR. Wkrótce później Stalin zaczął kreować wizerunek Hiszpanii, jako kraj ściśle współpracujący z nazistowskimi Niemcami. ZSRR miało w ten sposób spowodować izolację Hiszpanii powodując stagnację, niezadowolenie, które mogłoby doprowadzić do kresu rządów Franco. Plan nakreślony przez Stalina sprawdzał się, gdyż w grudniu 1946 roku Zgromadzenie Ogólne ONZ wezwało wszystkie kraje członkowskie do natychmiastowego odwołania swoich ambasadorów z Hiszpanii. Reakcja Hiszpanów była natychmiastowa. Na placu Oriente w Madrycie wyszło prawie pół miliona osób sprzeciwiających się postanowieniu ONZ uznając je za całkowicie bezpodstawne. Tłum zgodnie skantował tylko jedno hasło: Franco si, comunismo no! Gdy na balkonie pałacu królewskiego w końcu pojawił Caudillo wygłosił kolejny manifest. Mimo starań Hiszpania została przyjęta do ONZ dopiero w grudniu 1955 roku.

31 marca 1947 roku Franco zagwarantował sobie prawo do wyznaczenia przyszłego króla spośród książąt Burbońskich, którzy ukończyli 30 rok życia. Caudillo stał się wówczas regentem Hiszpanii i szefem państwa. Był tak zwanym dyktatorem komisarycznym (na czas nieobecności wybrania władcy). 9 czerwca w Kortezach została przyjęta ustawa o przekształceniu się państwa w królestwo, natomiast 6 lipca odbyło się referendum w tej sprawie (89,82 % mieszkańców wzięło w nim udział, a za głosowało 93 %). 28 października 1948 roku doszło do spotkania Franco z pretendentem do tronu Don Juanem de Borbón (hrabią Barcelony), drugim synem byłego króla Hiszpanii Alfonsa XIII. Uzgodniono na nim, iż 13-letni syn hrabiego – Don Juan Carlos, a także jego młodszy brat Don Alfons podejmą naukę w Hiszpanii, pod czujnym okiem Caudillo. Do kolejnego spotkania doszło w grudniu 1954 roku w Las Cazebas. Wówczas Franco i Don Juan de Borbón doszli do wniosku, iż Don Juan Carlos będzie kontynuować naukę w Hiszpanii. Caudillo nie wyraził jednak zgody na przyznanie synowi hrabiego Barcelony tytułu księcia Asturii, który jednoznacznie przesądziłby o jego koronacji na króla Hiszpanii. Ponadto zaprotestował przeciwko rozdzielaniu funkcji szefa państwa i szefa rządu.

Począwszy od 1951 roku Hiszpania zaczęła odnosić sukcesy w polityce zagranicznej, co (niestety) odbiło się kosztem sytuacji wewnętrznej kraju. Okres ten trwał przez następne dziesięciolecie. W lipcu 1951 roku ministrem i jednocześnie sekretarzem rządu został admirał Luis Carrero Blanco, który kilka lat później stał się najbardziej zaufanym człowiekiem Franco. Rok później w Barcelonie odbył się Światowy Kongres Eucharystyczny. Podczas jego trwania katolicyzm uznano główną i jedyną religią w Hiszpanii, a szefowi państwa umożliwiono wybór biskupa spośród trzech kandydatów wyłonionych przez Kurię Rzymską. Jednak Caudillo zawsze kierował się preferencjami wyznaczonymi przez Stolicę Apostolską. Dzięki takiej postawie Franco otrzymał najwyższy order przyznawany przez Watykan – Order Chrystusa. W latach 50. Hiszpania znalazła się w stanie zapaści. Ożywienie przemysłowe spowodowane głównie przez import surowców i urządzeń wywołało niespotykaną dotychczas inflację, do tego kurs pesety był aż siedmiokrotnie wyższy od rzeczywistego.

Ciekawostka

Pomimo problemów finansowych Franco pomagał państwom walczącym z komunizmem. W styczniu 1949 roku powstało polskie Radio Madryt. Audycje rozpoczęły się 12 stycznia 1949 roku na falach krótkich 32.02, trwały 30 minut i były nadawane o godzinie 18:30. Radio Madryt cieszyło się w Polsce dość sporą jak na te czasy popularnością (przestało istnieć dopiero po śmierci dyktatora 20 grudnia 1975 roku). 

Długo oczekiwana zmiana modelu gospodarczego była skutkiem piątej w historii sprawowania władzy przez Franco reorganizacji jego gabinetu. 22 sierpnia 1959 roku powstał Plan de Estabilización (Plan Stabilizacji) oparty na ekonomicznym liberalizmie. Jego twórcą był pierwszy Katalończyk w rządzie Caudillo – Laureano López Rodó. Plan szybko okazał się sukcesem i został nazwany Desarrollo (hiszpańskim cudem gospodarczym), dzięki czemu od 1962 nastąpiło znaczne przyspieszenie produkcji przemysłowej, poprawił się bilans płatniczy, inwestycje zagraniczne zwiększyły się kilkakrotnie, natomiast wzrost produktu krajowego brutto w latach 1961-64 wyniósł 8,7%, podczas gdy inflacja utrzymywała się na poziomie nie przekraczającym 5%, przez co Hiszpania stała się jedną z największych potęg gospodarczych świata. Plan Stabilizacji miał jednak swoje wady. Ograniczył wydatki publiczne i spowodował wzrost bezrobocia sięgający 1 miliona osób w 1961 roku, co wywołało falę strajków w Hiszpanii. Wobec powszechnego niezadowolenia 17 stycznia 1963 roku rząd wprowadził w życie ustawę o płacy minimalnej. Pomimo wzrostu gospodarczego w latach 1959 – 1973 Hiszpania w dalszym ciągu pozostawała znacznie biedniejsza od reszty państw europejskich.

Powstanie 31 lipca 1959 roku separatystycznej organizacji Euskadi ta Askatasuna (Kraj Basków i niepodległość) w skrócie ETA zapoczątkował okres licznych ataków terrorystycznych, z którym Hiszpania poradziła sobie dopiero w 2011 roku. Głównym celem organizacji było, bowiem dążenie do powstania niepodległego Kraju Basków. W latach 60. część duchowieństwa baskijskiego zaczęła odnosić się przyjaźnie do idei walki o autonomię. Ponad 300 księży podpisało w 1960 roku notę wysłaną później papieżowi, która miała na celu przyjrzenie się problemowi baskijskiemu w Hiszpanii. Działania kleru stanowiły dla Franco nie lada problem, gdyż jednym z głównych założeń Caudillo było zachowanie dobrych stosunków z Watykanem. Niejako w obawie przed wymknięciem się sytuacji spod kontroli 4 maja 1962 roku Franco postanowił wprowadzić stan wyjątkowy na terytorium Kraju Basków.

Zmierzch ery Franco

Pomimo narastającej krytyki (głównie ze strony lewicy) Franco w dalszym ciągu cieszył się poważaniem wśród społeczeństwa. Po uprzedniej akceptacji Kortezów dyktator podjął w końcu decyzję odnośnie swego następcy. 22 sierpnia 1969 Caudillo postanowił, iż przyszłym królem Hiszpanii zostanie książę Juan Carlos (wnuk Alfonsa XIII), który 5 czerwca 1968 roku przekroczył ustalony kilkanaście lat wcześniej 30 rok życia. Już dzień później Juan Carlos złożył uroczystą przysięgę na wierność ustawom zasadniczym państwa.

Dyktator od 1961 roku zaczął cierpieć na chorobę Parkinsona, a 8 lipca 1973 roku zrezygnował z kierowania państwem. Spośród trzech kandydatów na premiera wybrał Luisa Carrero Blanco. Za czasów panowania Franco w Hiszpanii ETA mogła przeprowadzać tylko nieliczne akcje, dlatego separatyści starali się organizować zamachy zapewniające rozgłos oraz sympatię. Wobec tego zamach na nowego premiera wydawał się najlepszą opcją, gdyż mógł on objąć władzę po Caudillo. 20 grudniu 1973 roku Luis Carrero Blanco zginął w wyniku wybuchu samochodu pułapki. Zamachowcy z ETA podłożyli wówczas 150 kilogramową bombę pod jego limuzynę. Eksplozja była tak wielka, że pojazd został przerzucony ponad pięciopiętrową kamienicą. Wszystkie osoby znajdujące się w samochodzie zginęły. Na pogrzebie premiera Franco po raz pierwszy rozpłakał się publicznie. Po dwóch latach w wyniku śledztwa aresztowano większość zamachowców, lecz głównodowodzący całą akcją, Jose Miguel Beñarán „Argala” zdołał zbiec do Francji. W piątą rocznicę zamachu (21 grudnia 1978 roku) Jose Miguel Beñarán zginął w samochodzie pułapce. 3 stycznia 1974 roku nowym premierem został burmistrz Madrytu i były minister spraw wewnętrznych – Carlos Arias Navarro.

Ciekawostka

Według odtajnionego niedawno dokumentu CSI z 17 maja 1974 roku Francisco Franco wraz ze swoimi ekspertami opracował plan wzbogacenia uranu do celów wojskowych. Komentujący całą sytuację hiszpański dziennik El Pais stwierdził, iż zmiana systemu rządów doprowadziła do zaniechania projektu budowy bomby atomowej.

6 lipca 1974 roku Franco został przewieziony do szpitala. Stwierdzono wówczas u niego zakrzepowe zapalenie żył prawej nogi. Podczas pobytu w szpitalu Caudillo miał dwa silne krwotoki żołądka. Po powrocie do zdrowia (30 sierpnia 1974 roku) Franco zmagał się z narastającym kryzysem politycznym w Hiszpanii oraz coraz liczniejszymi atakami terrorystycznymi przeprowadzonymi przez ETA. 15 października 1975 roku dyktator przeszedł zawał, jedna mimo tego już dwa dni później wziął udział w posiedzeniu Rady Ministrów. Dwa kolejne zawały spowodowały, iż 30 października 1975 roku w wyniku przywrócenia demokracji premier Carlos Arias Navarro przekazał funkcję szefa państwa księciu Juanowi Carlosowi. 5, 8 i 14 listopada Caudillo przeszedł kilka operacji, które i tak na niewiele się zdały, bowiem od 18 listopada Franco był sztucznie utrzymywany przy życiu, a dwa dni później zmarł o godzinie 5:25.

Przez dwa kolejne dni trumnę z ciałem Caudillo w pałacu królewskim odwiedziło kilkanaście tysięcy Hiszpanów. 22 listopada głową państwa został król Jan Karol I, a dzień później Franco został pochowany w Dolinie Poległych, 50 km na północny zachód od Madrytu. W uroczystościach pogrzebowych dyktatora udział wzięło jedynie trzech szefów państw: prezydent Chile – Augusto Pinochet, książę Monaco – Rainier III Grimaldi oraz król Jordanii – Husajn ibn Talal. Po śmierci Caudillo król Jan Karol przystąpił do budowy państwa na zasadach demokratycznych łamiąc w ten sposób przysięgę złożoną w 1969 roku…

Jak można stwierdzić po niniejszym artykule nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy Francisco Franco był mężem stanu czy tylko mordercą i tyranem, gdyż historia nie jest czarno-biała. W związku z tym ocena jego postaci chyba już na zawsze będzie dzielić Hiszpanów, a za nimi opinię europejską i światową.

Tekst jest streszczeniem mojej pracy magisterskiej. W celu poszerzenia swojej wiedzy na temat Francisco Franco zapraszam do działu kontakt.

The following two tabs change content below.

Ostatnie wpisy Patryk Gęsicki (zobacz wszystkie)

39 przemyśleń na temat “Francisco Franco – historia prawdziwa

  1. ~Kettger

    Franco był największym przeciwnikiem normalności, a także skrajnie nieodpowiedzialnym człowiekiem. Dopiero od lat 80-tych zaczęto przywracać demokrację.

  2. ~Hubert

    Morderca i tyle. Taki sam jak Castro, Mao, Pinochet, Hitler, Stalin, Che… Niczym sie nie roznia od siebie. Despoci, rewolucjonisci, bandyci.

    • ~Chris

      Duzo ludzi wie kim byl Che, jak wiele zlego (delikatnie mowiac) zrobil, a zobacz ile mlodych ludzi nosi koszulki z jego podobizna. Skoro nie wolna rozpowszechniac sylbili faszystowskich, to dlaczego na potege produkuje sie koszulki z „Che” ?

      • ~kartageb

        Dlatego że fason modny i twarz wielce akceptowalna, design wciąż w modzie ładny CheGewar jest ponad czasowy no i po drugie…kto Ciebie okłamał że świat jest sprawiedliwy? W samej Twojej uwadze razi poruszenie tej kwestii. Kijem rzeki nie zawrócisz i współczuję głębokiej świadomości, witaj w klubie opozycji „dalekowidzącej” i nic nie znaczącej :D

    • ~kartageb

      Dziś 33 rocznica porozumień sierpniowych, data nieporównywanie ważna dla Polskiego obywatela – i co? i nic, w powietrze odleciała świadomość narodowa dotycząca tejże daty. Lech Wałęsa dziś na falach radiowego eteru (nie wziął udziału w uroczystościach) wypowiedział takie słowa: „Polacy zapamiętają datę krwią zalaną, tego co udało się wielkiego uczynić bez utraty jednej jej kropli przemija powszednio, Polacy zawsze wybiorą więc krew”

  3. ~amigo

    franco przedewszystkim zabijal komunistow nie wposcil ich do madrytu jak catalunczyscy , byl dyktatorem , ale kochal i dbal o hiszpanie do dzis w hiszpani mozna uslyszec mile slowa o francu , mlodzi ludzie nie znaja histori i mowia to co im sie wpaja czyli same klamstwa i glupoty

    • ~syn ojca

      Próżno mi szukać większego hipokryty i padalca w całych komentarzach jakie może tu każdy odczytać. Umniejszasz podłość i okrucieństwo jakiego dopuścił się ten morderca, chwałą czynów wysokich i trwałych jest zdobywanie ich siłą pokoju.

      • ~precz z lewactwem

        I dobrze robił dzieciaku. Dobry socjalista to martwy socjalista. Nie ma porozumienia z bandytami którzy niszczą wolność i własność.

  4. ~Michał

    Fajne streszczenie, ale jako autor licencjatu na ten temat muszę poinformować o błędzie. I atak(II jeśli uznamy za I nieudany pucz w mieście) na Madryt przeprowadził Mola od północy i zatrzymali go na przełęczach w tym Samosierra. Ta klęska wyłączyła go z rywalizacji o przywództwo i skłoniła do ataku na północ Republiki. Dostrzegam też powielanie lewicowej propagandy. Tak w Guernice mieszkało 5000 ludzi, ale w nalotach zginęło chyba 112(dokumentacja ze szpitala miejskiego).

    • Proszę czytać ze zrozumieniem. „6 października 1936 roku Franco postanowił zaatakować Madryt. Armią 25 tysięcy żołnierzy dowodził wówczas generał José Varela… Kolejnych prób zdobycia stolicy Hiszpanii podjęła się armia generała Moli oraz włoscy sojusznicy Caudillo”. Gdzie tu jest błąd? ;)
      Odnośnie Guerniki: w tekście nie ma słowa o ilości ofiar. Chociaż zachowane dokumenty ze szpitali mówią o 120 zabitych i 30 rannych.

  5. ~Janusz

    Szkoda że podczas rewolucji w Rosji nie pojawił sie taki ktoś jak Franco i nie powstrzymał bolszewików, wtedy miliony ludzi nadal by żyły ale taka osoba zapewne była by przedstawiana przez lewicę jako wróg postępu i wolności albo że jakiś generał nie dokonał zamachu na demokratycznie wybranego socjalistę Adolfa Hitlera. Miliony ludzi zapewne nadal by żyły.

  6. ~Marek

    Gen.Franco geniusz,wielki wspanialy polityk,my tez mamy swojego .generala -Pana Gen.Jaruzelskiego Ktorego mali prosci,prymitywni ludzie nie sa w stanie docenic

  7. ~Jack

    20 lat temu byłem w Hiszpanii przez 4 lata. Pamiętam, co mówili na temat Franco sami Hiszpanie: rolnik pracujący na wsi mówił, że w czasie rządów Franco było źle – bieda w domu była i on jako dziecko musiał ciężko pracować, aby pomóc rodzinie i przez to nie mógł chodzić do szkoły. Z kolei starsza kobieta mieszkająca w starej dzielnicy Madrytu powiedziała mi tak: za czasów Franco mogłam wyjść w nocy obwieszona złotem i spacerować po Gran Via nie zamykając mieszkania na klucz i nic mi nie zginęło. Teraz boję się wyjść w biały dzień..

  8. ~Boguslaw Wysocki

    Interesyjacym moze byc porownanie rozwoju gospodarczego panstw „dowodzonych” przez prawicowych generealow; Fronco i juz szczegolnie Pinocheta z rozwojem gospodarczym panstw „dowodzonych przez lewicowych oficerow(wiekszosc byla jedynie na poziomie pulkownika czy nawet nizszej rangi, np. Kadaffi, Chavez, Nasser).

    • Gospodarka pod rządami Franco z roku na rok była w coraz gorszym stanie. Dopiero po zmianie modelu gospodarczego Hiszpania odżyła.
      PS: to nie była zasługa Franco (jak mówi wiele fałszywych teorii) tylko technokratów, którzy weszli w skład rządu

  9. ~No cóż

    Franco to faszystowski morderca, zabijał niewinnych demokratów i pozostałych ludzi m.in. socjalistów, państwowców. Miał szczęście, że był totalitarystą, bo powinien być powieszony.

  10. ~Jaśko

    F. Franco był mężem opatrznościowym Hiszpanii. Powstrzymał w tym kraju czerwona zarazę. Jako jedyny na świecie chciał wysłać ochotników i pomoc Węgrom walczącym w 1956 r. z czerwoną zarazą. Niestety „miłujący pokój” amerykanie odmówili transportu lotniczego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>