Błędy w tekstach dziennikarskich (i nie tylko)

Standardowy

Przegląd błędów i zagrożeń dla języka tekstu medialnego w oparciu o pozycje książkowe oraz internetowe. Artykuł ma na celu uświadomienie, iż nawet w profesjonalnych mediach zdarzają się błędy, które nigdy nie powinny mieć miejsca.  

Tak jak wspomniałem w poprzednim tekście obecne dziennikarstwo nie jest już tym samym, co kiedyś. W dzisiejszych mediach coraz częściej występują błędy, nawet pomimo gęstego sita korektorów mających je zlikwidować, lub też ograniczyć do minimum. Człowiek jest jednak tylko człowiekiem i prędzej czy później musi się pomylić. Ale błąd błędowi nie równy. Co innego, gdy mamy do czynienia z literówką, a co innego, kiedy dochodzi do wyraźnych odstępstw od reguł. W artykule nie będę przedstawiał zasad gramatycznych, ortograficznych, czy stylistycznych, gdyż te powinny być na ogół znane. W oparciu o pozycje książkowe oraz internetowe opiszę kilka typów błędów, które zdarzają się profesjonalnym dziennikarzom. 

Błędy fleksyjne

Fleksja to dział gramatyki zajmujący się odmianą wyrazów. Nasz język zawiera jednak wiele wyjątków fleksyjnych i słów trudnych w odmianie. Często używanymi w mediach, a trudnymi w odmianie rzeczownikami są np. cudzysłów (w cudzysłowie, a nie w cudzysłowiu!), procent (nie odmieniamy tylko, gdy stoi przy liczbie np. cena wzrosła o 15 procent). Problem stanowi także często odmiana nazwisk obcych. Wobec tego należy pamiętać o następujących zasadach.

Gdy nazwisko kończy się spółgłoską wymawialną odmieniamy w miarę możliwości jak polski rzeczownik i nie używamy apostrofu: Bosch/Boscha/Boschowi, Smith/Smitha/Smithowi.

Gdy nazwisko kończy się samogłoską niewymawialną odmieniamy w miarę możliwości, ale stosujemy apostrof: de Gaulle/de Gaulle’a/de Gaulle’owi.

Gdy nazwisko zakończone jest na wymawialne i, e, odmieniamy jak przymiotnik np. Martini/Martiniego/Martiniemu.

Są też nazwiska obce nieodmienne jak np. Malreaux, Clemenceau, Dubois, Hugo.

Wyzwaniem dla dziennikarzy są także liczebniki, zwłaszcza te złożone i porządkowe (wielowyrazowe), występujące w datach, nazwach rocznic np. rok dwa tysiące trzynasty, a nie dwutysięczny trzynasty. Podobnie w przypadku rocznic: obchodzimy trzysta piętnastą rocznicę, a nie trzechsetpiętnastą, trzechsetną piętnastą. W razie wątpliwości warto sięgnąć po słownik i porady ortograficzne.

Błędy frazeologiczne

Frazeologia to taka warstwa języka, która polega na budowaniu wyższych konstrukcji słownikowych, złożonych, mających czasem metaforyczne znaczenie, oderwane od dosłownego. Związki frazeologiczne w języku polskim mogą być luźne lub stałe. Naruszanie tych związków, szczególnie stałych, jest źródłem rażących błędów językowych.

Typy błędów frazeologicznych

Modyfikacje stałych związków (zmiana elementu, pominięcie elementu, dodanie elementu, zmiana szyku) np. wtrącać swoje trzy grosze, kopać pod kimś dołki, myśleć o niebieskich migdałach.

Rażąco zły kontekst zwrotu np. tak ją lubił, że stała się mu solą w oku.

Kontaminacje (krzyżowanie) dwóch różnych związków np. odnieść porażkę (ponieść porażkę – a odnieść zwycięstwo), pokrzyżować szyki (pomieszać szyki – a pokrzyżować plany).

Błędy poprawnościowe (językowe)

Ten typ błędów polega przede wszystkim na złamaniu normy językowej, lub nieuzasadnionej innowacji językowej. Błędem stylu będzie także pomieszanie konwencji, zakresów słownikowych, niestosowność wypowiedzi, złamanie norm obyczajności, czy dobrego smaku.

Norma językowa to zbiór zaaprobowanych przez dane społeczeństwo jednostek językowych oraz reguł określających zasięg realizacji związków między tymi jednostkami w tekstach. Wyrazem tej aprobaty jest społeczny zwyczaj używania określonych środków językowych.

Często zdarza się jednak, iż dziennikarze wychodzą poza normę. Nie należy przy tym zapominać, iż język dziennikarzy powinien być prosty (zrozumiały dla wszystkich) i jednoznaczny.

Typy błędów poprawnościowych (językowych)

Stosowanie skrótów myślowych np. niektóre bajki Mickiewicza podobne są do Krasickiego, chłopi byli najniżej położeni w Polsce.

Wielosłowie, tzw. styl rozwlekły, niepotrzebna kwiecistość np. piłka z jakimś takim poznańskim smutkiem zatrzepotała w koszu Olimpii.

Niecelowe powtórzenia (używanie tego samego wyrazu w bliskim sąsiedztwie) np. ten bohater to był taki, że oni go tak traktowali.

Mieszanie stylów np. ten król był beznadziejny i nie umiał rządzić, ten facet Mickiewicz to był wielki poeta.

Nadmierne unaukowienie stylu np. ten mały przyruch daje mu dobry tajmning (Włodzimierz Szaranowicz o Hannawaldzie).

Błędy semantyczne (znaczeniowe)

Błędy polegające na wadliwym zastosowaniu znaczenia wyrazu w danym kontekście. 

Błędem jest zapożyczanie, gdy istnieje dobry polski odpowiednik danego zjawiska. Ponadto zapożyczenia niosą ze sobą niebezpieczeństwo złego zastosowania np. trywialny zamiast wulgarny, wywiad nie powinien być ekskluzywny, ale specjalny, na wyłączność.

Tzw. neosemantyzm. Wyrazom o konkretnych, ustabilizowanych znaczeniach nadaje się całkiem nowe znaczenia, niepokojąco rozszerzające, potęgujące ich obecność w wypowiedziach. W powstawaniu tych błędów istotny udział mają właśnie dziennikarze np. dyrygent przemian gospodarczych, architekt sukcesu, autor drugiej bramki.

Pleonazmy, czyli wyrażenia składające się z dwóch wyrazów o tych samych znaczeniach (tzw. masło maślane) np. cofać się do tyłu, wzajemna współpraca, dobry walor, autentyczna wartość.

Błędy składniowe

Najbardziej powszechne i najbardziej rażące błędy, polegające na naruszaniu ustalonych w języku polskim związków międzywyrazowych. Istnieje kilka typów błędów składniowych.

Naruszanie związków zgody

Jak zrobię te zdjęcie to go dostaniesz (to; je)

Państwo przyjechało do nas na tydzień (przyjechali)

Naruszanie związków rządu

Czasem chcesz się pożalić, ale nie masz do kogo (żalić się komu? czemu?)

On nie ma prawo jazdy (prawa)

Błędny szyk

Kocięta małe leżały w koszyku (przymiotnik powinien stać przed rzeczownikiem)

Szymborska Wisława jest autorką tego wiersza (imię – przed nazwiskiem)

Skróty składniowe

Kochał i pragnął Kasi (każdy z czasowników wymaga dopełnienia w innym przypadku: kochał – kogo? co? i pragnął – kogo? czego?)

Rozmowę z gościem nadamy przed i po programie (każdy z przyimków wprowadza inny przypadek rzeczownika: przed programem i po programie.)

Niewłaściwe wskaźniki zespolenia

Rozmawialiśmy o problemie, gdzie widać było różnicę zdań (błąd zastosowania łącznika gdzie, który dotyczyć może tylko zdania podrzędnego okolicznikowego miejsca)

W romantyzmie, gdzie powstało wiele utworów…

Błędne użycie imiesłowu

Będąc małym dzieckiem, wuj zabrał go do miasta (kiedy był małym dzieckiem…)

Idąc przez most, wiatr zerwał mu czapkę (kiedy szedł…)

Obce schematy składniowe

Ojciec wydawał się być zmartwiony (wydawał się zmartwiony)

Sprawa wydaje się być prostą (wydaje się prosta)

Błędy słowotwórcze

Polegają na niewłaściwym budowaniu neologizmów. Nowo tworzony wyraz musi w sposób precyzyjny i zrozumiały dla wszystkich nazywać rzecz bądź zjawisko. Neologizmy spełniają ważne zdania skrótowości i wyrazistości wypowiedzi, dlatego skłonność do ich tworzenia jest szczególnie widoczna w mediach oraz mowie potocznej.

Tworzenie pochodnych, jeśli wywołuje to niewłaściwe konotacje (zespół cech, których posiadanie sprawia, że odpowiednie przedmioty należą do tej samej klasy) np. nazywanie piłkarzy Polonii Warszawa polonistami (filologowie polscy), a Legii – legionistami (żołnierze rzymscy/ żołnierze legii cudzoziemskiej).

Tworzenie żeńskich odpowiedników nazw zawodów i stopni naukowych np. słynna Pani ministra (Mucha), adwokatka, naczelniczka, kolejarka, psycholożka. W razie wątpliwości warto sięgnąć po odpowiedni słownik.

Wypowiedzi

„Błędy popełniane przez dziennikarzy są niekiedy tak bolesne, że przynoszą straty społeczne. Jest to zawód niesłychanie istotny. Ja jestem zwolennikiem teorii misyjności tego zawodu. Uważam, że jest to zawód w istocie misyjny, który dźwiga na swoich barkach naprawdę wielką odpowiedzialność”, powiedział prof. Janusz Adamowski, który jest dziekanem Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego od 2008 roku.

„Katalog grzechów głównych polskich dziennikarzy nieźle, niestety opisuje rzeczywistość. Wśród grzechów głównych jest jednak jeden szczególny, można powiedzieć grzech najgłówniejszy: nierzetelność. Problem z nim taki, że jest on powszechny. Niedouczeni dziennikarze, brak chęci ze strony wydawców, by ich kształcić, potworny pośpiech i presja redaktorów wydań na szybkie oddanie materiału, a w końcu łatwe wybaczanie błędów – to wszystko spycha polskie dziennikarstwo na kompletne manowce. Z pozostałymi grzechami przynajmniej łatwiej walczyć. Wystarczy kompetentna grupa redaktorów, żeby utrzymać jako taki etyczny poziom w redakcji. Ale, na Boga, trudno sprawdzać każdą informację przyniesioną przez reportera, każdy fakt przytoczony w tekście, pisać każdy artykuł od nowa. Trzeba więc wymieniać dziennikarzy. Na ich miejsce jednak znajdujemy podobnych”, stwierdził Tomasz Lachowicz – redaktor naczelny Prasy Krakowskiej.  

Z kolei Sławomir Wilk napisał bardzo mądre słowa, które moim zdaniem idealnie podsumują cały artykuł.

Treści publikowane w polskich serwisach i portalach zawierają wiele błędów językowych. Można je długo wymieniać, zwłaszcza że dziennikarze systematycznie poszerzają swój „warsztat” o nowe pozycje.

Nie znam redakcji, która nie utrwala błędów w świadomości czytelników. O ile wpadki ortograficzne są wyłapywane i szybko poprawiane, to resztą błędów językowych nikt się nie przejmuje, dlatego dziennikarze na okrągło coś „wyłanczają” lub robią „po najmniejszej linii oporu”.

To redaktorzy, a nie internauci, powinni dbać o poprawność pisowni, ale to właśnie czytelnicy w komentarzach do tekstów wytykają autorom wpadki językowe. A czytelnicy to zwykli ludzie, których ci sami redaktorzy oskarżają o korzystanie ze słownictwa niskich lotów. Zanim dziennikarze zaczną uświadamiać społeczeństwo, warto aby uświadamianie zaczęli od samych siebie.

Artykuł powstał po rzetelnym przeanalizowaniu następujących pozycji:

K. Wolny-Zmorzyński, A. Kaliszewski, W. Furman, Gatunki dziennikarskie. Teoria, praktyka, język, Warszawa 2006

D. Buttlerowa, H. Kurkowska, H. Satkiewicz, Kultura języka polskiego, Warszawa 1971

di24.pl

polskieradio.pl

polskiwdwunastce.edu.pl

proto.pl

The following two tabs change content below.

Ostatnie wpisy Patryk Gęsicki (zobacz wszystkie)

2 przemyślenia na temat “Błędy w tekstach dziennikarskich (i nie tylko)

  1. ~Plejer

    Ciekawy artykuł, niezłe pozycje internetowe (na temat książkowych za dużo nie powiem). Widać że autor sporo czasu poświęcił na znalezienie materiałów tak, aby ze sobą współgrały. Nie zauważyłem też błędów. Cóż wypada napisać tylko jedno: brawo i niech Ci, którzy przeczytają ten tekst wpoją sobie te rady do głowy. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>