Czy media tradycyjne mogą jeszcze rywalizować z internetem?

Standardowy

Tradycyjne media (prasa, radio i telewizja) czasy świetności mają już dawno za sobą. Dziś praktycznie każdą informację możemy znaleźć w internecie. Stąd rodzi się pytanie. Czy media tradycyjne mogą jeszcze rywalizować z internetem?

Cel dziennikarstwa internetowego i prasowego jest ten sam jest ten sam – publikacja opracowanego materiału. Różnicą jest tylko miejsce, a raczej rodzaj publikacji. W dzisiejszych czasach internet zdobył znaczną przewagę nad tradycyjnymi mediami.

Szybkość

Chyba nikt z nas nie ma wątpliwości, że ogromną zaletą internetu jest szybkość publikowania informacji. W tradycyjnych mediach podobna informacja musi przebyć długą drogę zanim ujrzy światło dzienne. Ponadto po publikacji artykułu w gazecie nie można go ani zmodyfikować, ani uzupełnić. W internecie jest taka możliwość w dowolnym momencie od publikacji.

Zasięg

Bez wątpienia kolejny raz wygrywa internet. Informacje w sieci są dostępne dla wszystkich. Tradycyjne media są pod tym względem ograniczone. Nie każda gazeta, radio, czy telewizja ma zasięg globalny. W większości przypadków jest on, co najwyżej ogólnokrajowy.

Aspekt wizualny

W tym wypadku jedynie telewizja może się równać z internetem, jednak podobnie jak to miało miejsce przy omawianiu szybkości informacji, w telewizji możliwość modyfikacji danego materiału jest ograniczona.

Głównie z tych powodów ludzie powoli porzucają media tradycyjne na rzecz internetu. Jednak w przypadku mediów tradycyjnych pracują osoby znające podstawy dziennikarstwa mające mniejsze lub większe doświadczenie w tym zawodzie, co nie można powiedzieć o stronach internetowych. Obecnie zarówno prasa, radio jak i telewizja są niezbędne w celu przekazywania rzetelnych informacji, jednak moim zdaniem w przyszłości media tradycyjne przegrają walkę z internetem.

Tyle o teorii, przejdźmy do praktyki

Przykładów z życia wziętych, w których internet wygrywa z mediami tradycyjnymi nie trzeba długo szukać. Warto przypomnieć sobie dzień 10 kwietnia 2013 roku. Kilka minut po pierwszych komunikatach o zamachu podczas maratonu w Bostonie, na stronie TheDailyBeast.com pojawiła się relacja na żywo składająca się na początku z samych tweetów (krótkich informacji wrzuconych na twittera), często wraz ze zdjęciami z miejsca wydarzeń. Na twitterze pojawiło się wówczas mnóstwo zdjęć i filmów, w tym wideo Vine, które miało zdecydowanie większą moc przekazu niż przekazy telewizyjne.

Marta Wawrzyn z serwisu Gadzetomania.pl napisała wówczas: „Podczas gdy ja od dobrych paru minut retweetowałam wszystko, co tylko uznawałam za wartościowy strzępek informacji, kolega z twittera donosił, że na TVN24 jeszcze żadnego info nie ma. W programie Polsat News dwaj dziennikarze skrajnie różnych opcji politycznych spierali się o Smoleńsk. Ale nie lepiej wypadły amerykańskie stacje i ich strony internetowe. Jakiekolwiek informacje o wydarzeniach w Bostonie pojawiły się tam po ok. 10 minutach od pierwszych tweetów. Niby nic w tym strasznego, ale mnie nawet nie wpadło do głowy, żeby włączyć telewizor. Na twitterze było absolutnie wszystko, co chciałam i mogłam w tym momencie wiedzieć”.

Jednak podkreślam, że to (jeszcze) nie koniec tradycyjnego dziennikarstwa. Co prawda sprzedaż gazet spada na łeb na szyję, ponieważ coraz rzadziej znajdujemy w nich coś, czego nie czytaliśmy już w internecie. Jeśli media tradycyjne chcą przedłużyć swój żywot będą musiały uzupełniać informacje dostępne w internecie. Przykładowo już od kilku lat dziennikarze niemieckiego dziennika „Ruhr Nachrichten” pracują „w zgodzie z internetem”. Redakcja przygotowuje zarówno wydanie drukowane, jak i wersję internetową. Dziennikarz „Ruhr Nachrichten” w pierwszej kolejności publikuje swój tekst w internecie, a dopiero później przygotowuje wersję papierkową. Dlaczego właśnie taka kolejność? Ma to na celu zainteresowanie potencjalnego nabywcy do kupna danej gazety. Chyba wszyscy zdają sobie sprawę, że artykuły w internecie są z reguły krótsze, natomiast teksty do druku zawierają więcej szczegółów, analiz i opinii.

 

Tekst powstał na podstawie materiałów dostępnych na Press.pl, Gadzetomania.pl oraz źródeł własnych. 

The following two tabs change content below.

Ostatnie wpisy Patryk Gęsicki (zobacz wszystkie)

Jedno przemyślenie na temat “Czy media tradycyjne mogą jeszcze rywalizować z internetem?

  1. Tradycyjne media nie mają szans w rywalizacji z internetem. W internecie użytkownicy bowiem znajdują konkretnie tylko te informacje które ich interesują w danym momencie i nie muszą wertować gazety żeby znaleźć dział sportowy aby poczytać o sporcie, przełączać kanały tv żeby znaleźć coś interesującego. Konkretne zapytanie do wyszukiwarki i konkretna odpowiedź

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>